Zegarki atlantic
Są oczywiście również płatne konta, z różnymi bajerami, ale... Po co to komu...?
Po drugie: szybkość. Wysłana wiadomość niemal natychmiast dociera do adresata. Koniec z czekaniem dniami i nocami. Teraz można przesłać list w kilka chwil. I nieważne czy jest to wiadomość do koleżanki z mieszkania obok, czy przyjaciela na drugim końcu świata.
Po trzecie: nie musimy się martwić, że listonosz pomyli adresy i zamiast nam dostarczy pocztę sąsiadom, którzy później albo ją nam oddają, albo spróbują szantażu...

A piesek zaczął okropnie szczekać. Wychodzi baba do niego i mówi:
- Weź ode mnie różdżkę i
zegarki atlantic tego pieska, bo mnie skaleczy.
A on na to:
- Tyś tutaj mego brata straciła, to i mnie chcesz stracić! Już ty ręce mojej nie ujdziesz!
I szczuje pieskiem babę, a ta mówi:
- Paniczu, mam ja tu wodę, którą polejesz brata i on wstanie.
- Ty mnie zdradzić chcesz, jak mego brata zdradziłaś - on mówi.
Ale zasadniczo wszyscy okupanci byli wrogami: Myślałam, czułam i postępowałam, jak już mówiłam, jak dziecko Związku Radzieckiego.
Co jako współpracownik 7 dywizji miałaś konkretnie robić?
No, całą paletę wszelakich zadań - wszystko, przy czym wymagana była znajomość niemieckiego: projektowanie ulotek i broszur, tłumaczenie, korekta, tłumaczenie podczas przesłuchań jeńców, odczytywanie listów.
Jaka była treść tych ulotek, co one powodowały?
Jak wszędzie: wyjaśniające żołnierzom charakter wojny, demaskujące nazistowski reżim, wskazujące wrogowi jego beznadziejną pozycje i nakłaniające do zaniechania działań wojennych.
drzwi auto czÄĹci filtry Norka lektury majestatycznie krzyczy silne cuda.